System nauczania w naszym kraju ciągle podlega rozmaitym reformom, by nauka w szkołach stawała się jeszcze bardziej przystępna i efektywna. Swoistą nowością w rodzimych szkołach, a dokładnie w szkołach podstawowych, jest obecnie zintegrowane nauczanie. To rozwiązanie, zwane także edukacją wczesnoszkolną, zastąpiło ówczesne nauczanie początkowe. Każde z tego typu określeń ma związek z pierwszym, a więc niezwykle istotnym etapem w
procesie edukacji szkolnej, czyli z klasami I-III w szkole podstawowej.
Swego czasu sposób prowadzenia lekcji w tych klasach niczym nie różnił się od nauczania w starszych rocznikach. Odgórnie określano więc czas przeznaczony na lekcje i przerwy, a także opracowywano harmonogram zajęć, na który składały się ściśle uporządkowane przedmioty. Program ten w najmniejszym stopniu nie odnosił się więc do potrzeb dziecka, które jeszcze nie przywykło do szkolnej rzeczywistości.
Nie należy bowiem zapominać, że wzmożony wysiłek umysłowy dla dzieci w pierwszych klasach szkoły podstawowej to nie lada wyzwanie. Dzięki nauczaniu zintegrowanemu, proces przyswajania wiedzy staje się znacznie bardziej wydajny, a maluch ma z tym mniej problemów. W tym systemie nauczyciel ma szansę samodzielnie gospodarować czasem lekcji i ustalać przerwy w takiej sytuacji, gdy widzi, że dzieci są zmęczone.
Kadra ma też wolną rękę w dozowaniu informacji, zarówno w zakresie ich jakości, ilości, jak i nawet tematyki. Wszyscy uczniowie mają więc bardziej ułatwione zadanie, jakim jest opanowanie wymaganego materiału. Także zalecana w nauczaniu zintegrowanym ocena opisowa jest bardziej odpowiednia dla maluchów i ich rodziców.